Jedna dawka. Osiem godzin pod nadzorem. Potem dwanaście tygodni obserwacji…

Brzmi dość nietypowo jak na leczenie przewlekłego zaburzenia lękowego, w którym przyzwyczailiśmy się raczej do codziennego przyjmowania leków przez wiele miesięcy. Tymczasem taki schemat sprawdzają badania nad DT120 czyli nad farmaceutyczną formulacją lysergidu, czyli – nad LSD.

14 września 2026 roku firma Definium Therapeutics ogłosiła wyniki badania Panorama, drugiego badania III fazy DT120 u osób z zespołem lęku uogólnionego (GAD). Wynik jest wyraźnie pozytywny. To drugi taki wynik w III fazie.

Lęk, który nie chce sobie pójść

Zespół lęku uogólnionego to więcej niż częste zamartwianie się. Lęk rozlewa się na różne obszary życia, trudno go zatrzymać, a do psychicznego napięcia dołączają się problemy ze snem, koncentracją, przewlekłe zmęczenie, napięcie mięśniowe…

Są skuteczne sposoby leczenia GAD – psychoterapia oraz farmakoterapia, najczęściej z wykorzystaniem leków z grup SSRI i SNRI. Problem w tym, że nie każdy pacjent odpowiada na pierwsze leczenie, część osób źle toleruje działania niepożądane, a na pełny efekt farmakoterapii trzeba czekać. Nic dziwnego, że pomysł leczenia, które po pojedynczym podaniu przynosiłoby efekt utrzymujący się przez tygodnie, budzi zainteresowanie. I coraz trudniej traktować go tylko jako psychodeliczną ciekawostkę kiedy przyglądamy się wynikom…

Co wydarzyło się w badaniu Panorama?

Panorama było randomizowanym badaniem z podwójnym zaślepieniem i grupą placebo. Wzięło w nim udział 245 osób w wieku od 18 do 74 lat, z rozpoznanym GAD i co najmniej umiarkowanym nasileniem objawów. Uczestnicy otrzymywali jednorazowo 100 µg DT120, 50 µg albo placebo. Główne porównanie dotyczyło dawki 100 µg i placebo.

Po dwunastu tygodniach wynik w skali HAM-A, jednej z najczęściej używanych klinicznych skal oceny nasilenia lęku, obniżył się średnio o 9,8 punktu – po DT120 oraz 4,7 punktu – po placebo. Różnica wyniosła więc 5,1 punktu na korzyść DT120. Była wysoce istotna statystycznie (p<0,0001), a wielkość efektu wyniosła Cohen d=0,64 (efekt, którego trudno pozbyć się machnięciem ręki jako „wprawdzie statystycznie wyszło, ale klinicznie niewiele z tego wynika”).

Poprawa pojawiała się szybko. W ogólnej ocenie klinicznej różnicę między grupami obserwowano już drugiego dnia, a w HAM-A – po tygodniu. Co więcej – poprawa utrzymywała się do końca dwunastotygodniowego okresu kontrolowanego.

I jeszcze kilka liczb, które dobrze pokazują skalę efektu. Odpowiedź na leczenie, zdefiniowaną jako zmniejszenie wyniku HAM-A co najmniej o połowę, uzyskało 32% osób po DT120 i 14% po placebo. Remisję, czyli wynik HAM-A wynoszący 7 punktów lub mniej, osiągnęło odpowiednio 15% i 4% uczestników.

Nie oznacza to oczywiście, że jedna dawka LSD „wyleczyła lęk” u większości badanych. Większość uczestników kryterium remisji nie osiągnęła. Mamy jednak klinicznie zauważalny efekt po jednym podaniu substancji  i to efekt obserwowany nadal trzy miesiące później.

Drugi dzwoneczek

Gdyby Panorama była pojedynczym spektakularnym badaniem, można byłoby mieć duży dystans i myśl: czekamy, aż ktoś spróbuje wynik powtórzyć. Tyle że ktoś już go powtórzył.

W sierpniu Definium przedstawiło wyniki drugiego badania III fazy: Voyage, obejmującego 214 osób z GAD. Tam również pojedyncza dawka 100 µg była wyraźnie skuteczniejsza od placebo po 12 tygodniach. Różnica w HAM-A wyniosła 5,4 punktu, a Cohen d=0,81. Jeszcze wcześniej podobny obraz pojawił się w badaniu fazy IIb, którego wyniki zostały opublikowane w 2025 roku w „JAMA”. Wzięło w nim udział 198 osób, a badacze obserwowali zależność między dawką lysergidu a zmniejszeniem nasilenia lęku; efekt był istotny dla dawek 100 i 200 µg. Mamy więc dość spójny ciąg danych: faza IIb, pierwsze badanie III fazy, drugie badanie III fazy. W badaniach nad lekami psychiatrycznymi taka replikacja późnej fazy ciekawsza niż nawet bardzo efektowny, ale pojedynczy wykres.

Jak jedna dawka wystarczająca na trzy miesiące?

LSD należy do klasycznych psychodelików i oddziałuje przede wszystkim na układ serotoninergiczny, szczególnie receptory 5-HT2A. Czas trwania intensywnego efektu psychodelicznego liczymy w godzinach, a obserwowana poprawa kliniczna może utrzymywać się przez wiele tygodni…

Jedną z najczęściej badanych hipotez jest wpływ psychodelików na plastyczność układu nerwowego: zwiększenie podatności sieci neuronalnych na zmianę, uczenie się i reorganizację. Pojawiają się również koncepcje dotyczące zmian funkcjonowania dużych sieci mózgowych oraz procesów związanych ze sztywnością poznawczą. To fascynujące tropy. Nadal jednak tylko tropy. Badanie Panorama sprawdzało skuteczność kliniczną i bezpieczeństwo. Nie mówi nam nadal tego, jaki mechanizm odpowiada za utrzymywanie się poprawy przez 12 tygodni.

95 procent badanych miało działania niepożądane. Brzmi źle?

Na pierwszy rzut oka – bardzo źle. Co najmniej jedno zdarzenie niepożądane zgłoszono u 94,8% osób otrzymujących 100 µg DT120. Najczęstsze były zaburzenia percepcji określane jako iluzje (68%), nudności (37%) oraz ból głowy (24%).

Większość  skutków ubocznych miała nasilenie łagodne lub umiarkowane i występowała w dniu podania leku. Nie stwierdzono nowych sygnałów dotyczących bezpieczeństwa, zachowań samobójczych ani poważnych zdarzeń niepożądanych uznanych za związane z lekiem. Warto też wiedzieć, skąd bierze się tak wysoka liczba.

Zgodnie z wytycznymi FDA dotyczącymi badań nad psychodelikami do zdarzeń niepożądanych rejestrowane są również oczekiwane ostre efekty działania substancji, nawet jeśli mają charakter neutralny lub pozytywny. W przypadku LSD trudno więc porównywać prosty odsetek „osób z działaniami niepożądanymi” z odsetkiem raportowanym w badaniach zwykłej tabletki przyjmowanej w domu. Nie oznacza to jednak, że podanie jest banalną procedurą. Uczestnicy pozostawali pod obserwacją przez co najmniej osiem godzin. Średni czas potrzebny do spełnienia kryteriów zakończenia sesji wyniósł w grupie 100 µg – 6,2 godziny. Jeżeli ten lek kiedyś trafi do praktyki klinicznej, będzie wymagał zupełnie innej organizacji leczenia niż wypisanie recepty i odbiór opakowania w aptece.

Kubełek metodologicznie chłodnej wody

Na razie znamy wyniki topline przedstawione przez producenta. Nie mamy jeszcze recenzowanej publikacji Panoramy, pełnych analiz, wszystkich danych dotyczących bezpieczeństwa ani możliwości samodzielnego przyjrzenia się temu, jak wyniki zachowywały się w poszczególnych grupach pacjentów.

Jest też problem szczególnie dobrze znany z badań nad psychodelikami: functional unblinding, czyli funkcjonalne „odślepienie” badania. W teorii uczestnik nie wie, czy dostał lek, czy placebo, jednak w praktyce, jeśli kilka godzin po połknięciu tabletki ściany zaczynają zachowywać się odrobinę mniej jak ściany, to nietrudno nabrać podejrzeń.

To ma znaczenie, ponieważ rozpoznanie własnego przydziału do grupy może wpływać na oczekiwania pacjenta, na zachowanie personelu oraz późniejszą ocenę efektu. FDA sama wskazuje functional unblinding jako jedno z najważniejszych wyzwań metodologicznych w badaniach psychodelików.

W Panoramie badacze próbowali ograniczyć ten problem, dodając trzecie ramię – z dawką 50 µg. Miało ono utrudnić proste wnioskowanie uczestników badania typu: „czuję działanie, więc na pewno dostałem aktywny lek w pełnej dawce”. Rozsądny zabieg metodologiczny. Nie sprawia jednak, że problem znika, zwłaszcza że 50 µg samo wywoływało zauważalne działanie i pewną poprawę kliniczną. Ramię to nie było zresztą zaprojektowane ani liczebnie przygotowane do formalnego porównania skuteczności z pozostałymi grupami.

Czy jesteśmy blisko „LSD na receptę”?

Bliżej niż kilka lat temu. Ale jeszcze nie tuż tuż. Definium planuje spotkanie pre-NDA z amerykańską FDA w czwartym kwartale 2026 roku, a wniosek o rejestrację leku chce złożyć w pierwszej połowie 2027 roku.

Dwa pozytywne badania III fazy w tym samym wskazaniu są mocnym argumentem. Teraz równie ważne będzie to, co znajdzie się w pełnych publikacjach: szczegółowe dane bezpieczeństwa, trwałość efektu, wpływ wcześniejszych doświadczeń z psychodelikami, rzeczywista skuteczność zaślepienia oraz odpowiedź na pytanie, którzy pacjenci najbardziej korzystają z leczenia.

Dane dotyczą oczywiście standaryzowanego preparatu podawanego w warunkach badania klinicznego i pod wielogodzinnym nadzorem. i nie pozwalają przenosić wniosków na samodzielne używanie LSD poza takim środowiskiem.

Co zatem na koniec? Taka myśl: jeszcze nie moment na fanfary, ale zdecydowanie moment, żeby uważnie patrzeć, co wydarzy się dalej.

Iwona Kamieńska 15.09.2026
Źródła: Definium Therapeutics, wyniki topline badania III fazy PANORAMA dla DT120 w GAD, 14 września 2026; VOYAGE – Phase III, topline, 12.08.2026 Definium Therapeutics. Positive Topline Results from Phase 3 Voyage Study of DT120 ODT in Generalized Anxiety Disorder; Phase IIb — publikacja recenzowana w „JAMA”, 2025
Robison R., Barrow R., Conant C. i wsp. Single Treatment With MM120 (Lysergide) in Generalized Anxiety Disorder: A Randomized Clinical Trial.JAMA. 2025;334(15):1358–1372. doi:10.1001/jama.2025.13481

Zostań na chwilę
Jeśli coś Cię tu zatrzymało, możesz:
– zajrzeć do [tych słów]
– umówić się na spotkanie 
– albo po prostu odpocząć.
Tu nikt nie wymaga. Tylko zaprasza