„Przez internet to jednak nie to samo”. No nie jest. Nie siedzimy w tym samym pokoju. Nie widzimy się od stóp do głów. Kontakt wzrokowy przechodzi przez kamerę, a w najmniej odpowiednim momencie internet potrafi zamrozić czyjąś twarz w wyrazie, którego żaden terapeuta nie zaplanował. Z tego wszystkiego nie wynika jednak jeszcze, że psychoterapia online jest mniej skuteczna.
A takie przekonanie wciąż trzyma się całkiem dobrze: terapia przez ekran ma być trochę płytsza, trochę mniej „prawdziwa”, trudniej w niej o relację terapeutyczną, a najlepiej traktować ją jako rozwiązanie zastępcze dla osób, które z jakiegoś powodu nie mogą dotrzeć do gabinetu.
Tyle że kiedy zaczynamy oglądać wyniki badań, obraz robi się znacznie mniej oczywisty.
Worek z etykietą: „online”
To ważne, bo w badaniach pod określeniem „terapia online” kryją się bardzo różne rzeczy. Pełna sesja z psychoterapeutą prowadzona przez wideo. Program internetowy z modułami do samodzielnego przechodzenia. Kontakt mailowy. Czat. Telefon. Aplikacja. Samopomoc wspierana przez terapeutę. Jeżeli wrzucimy to wszystko do jednego worka, a potem zapytamy „czy terapia online działa?”, otrzymamy odpowiedź na pytanie, którego nikt rozsądny nie zadał.
Ale są ciekawe pytania. Na przykład: co się dzieje, kiedy tę samą psychoterapeutyczną pracę przenosimy z gabinetu na wideorozmowę?
Mamy już naprawdę sporo danych.
54 badania i wynik bardzo bliski zeru
W 2024 roku w „CMAJ” opublikowano dużą metaanalizę porównującą CBT prowadzoną przez terapeutę zdalnie i twarzą w twarz. Autorzy zebrali 54 randomizowane badania kliniczne obejmujące 5463 osoby. Badania dotyczyły między innymi depresji, zaburzeń lękowych, bezsenności, przewlekłego bólu oraz problemów związanych z jedzeniem i obrazem ciała.
Różnica między terapią zdalną i stacjonarną wyniosła: SMD = –0,02. Czyli praktycznie nic.
Autorzy ocenili pewność dowodów jako umiarkowaną i stwierdzili, że prowadzona zdalnie przez terapeutę CBT daje niewielką albo żadną różnicę w efektach leczenia w porównaniu z CBT prowadzoną stacjonarnie. Podobny obraz pojawił się w metaanalizie opublikowanej rok wcześniej w „World Psychiatry”. Objęła 31 randomizowanych badań i 3053 osoby, a wspieraną przez terapeutę internetową CBT porównywano z CBT twarzą w twarz. Łączna różnica efektów: g = 0,02. Znowu niemal zero. W tej analizie „internetowa CBT” nie zawsze oznaczała jednak rozmowę wideo. Część interwencji miała postać ustrukturyzowanych programów internetowych wspieranych przez terapeutę.
Szczególnie ciekawa jest praca opublikowana w 2026 roku. Autorzy metaanalizy opublikowanej w „Journal of Medical Internet Research” postanowili pozbyć się metodologicznego bałaganu. Wykluczyli terapię telefoniczną, programy asynchroniczne, samopomoc internetową i krótkie interwencje. Zostawili indywidualną psychoterapię prowadzoną synchronicznie przez wideo przez profesjonalistę, o łącznej długości co najmniej 500 minut.
Do analizy weszło 12 randomizowanych badań i 900 osób. Obejmowały między innymi PTSD, depresję, OCD, GAD, bulimię i przewlekły ból somatoformiczny. Większość badanych interwencji należała do rodziny terapii poznawczo-behawioralnych. Różnica między terapią wideo i terapią twarzą w twarz wyniosła: Hedges g = –0,09. Nie była istotna statystycznie.
Co więcej, diagnoza nie okazała się istotnym moderatorem różnicy pomiędzy formatami leczenia.
I tutaj dobrze na chwilę odłożyć transparent z napisem „ONLINE WYGRYWA”. Bo nie o to chodzi.
Wynik takiej analizy nie oznacza, że każda terapia online każdego człowieka z każdym zaburzeniem będzie dokładnie tak samo skuteczna jak terapia gabinetowa. Przedział ufności był szeroki, badania różniły się między sobą, dominowały CBT i PTSD, a dla niektórych diagnoz danych było niewiele. Autorzy ocenili pewność dowodów według GRADE jako niską.
Metodologicznie uczciwy wniosek brzmi więc: nie znaleziono wiarygodnych dowodów na to, że psychoterapia przez wideo daje gorsze efekty niż terapia twarzą w twarz. Trochę mniej efektowne niż „udowodniono równoważność”, za to prawdziwsze.
Ekran nie „zrobi” prawdziwej relacji?
To jeden z najczęściej powtarzanych argumentów. Warto traktować go poważnie, bo jakość przymierza terapeutycznego rzeczywiście ma znaczenie dla przebiegu i efektów psychoterapii. Tyle że samo pojawienie się ekranu najwyraźniej nie rozwala relacji tak skutecznie, jak podpowiada intuicja.
Metaanaliza Seulinga i współpracowników objęła 18 publikacji, w których bezpośrednio porównywano przymierze terapeutyczne w psychoterapii prowadzonej przez wideokonferencję i w gabinecie.
Kiedy relację oceniali pacjenci, różnica wynosiła: SMD = –0,09. Kiedy oceniali ją terapeuci: SMD = 0,04. W obu przypadkach różnice były nieistotne statystycznie.
Czy ekran coś zmienia? Oczywiście. Nie widzimy całego ciała. Kontakt wzrokowy technicznie wygląda inaczej. Nie dzielimy fizycznej przestrzeni. Niektóre sygnały niewerbalne mogą być trudniejsze do wychwycenia. A czasem naprawdę ważny moment terapeutyczny zostaje brutalnie skomentowany komunikatem: „twoje połączenie jest niestabilne”. Trudno uznać to za szczyt responsywności terapeutycznej.
Tylko właściwe pytanie brzmi nie: „czy kontakt online jest identyczny jak kontakt na żywo?”. Bo nie jest identyczny. Właściwe pytanie to: czy przez ekran da się stworzyć wystarczająco dobrą relację terapeutyczną, żeby terapia działała? Dane, którymi dysponujemy nie dają dobrych podstaw, żeby odpowiadać: „nie da się”.
Czy z terapii online częściej się ucieka?
Może pacjentom łatwiej kliknąć „opuść spotkanie” niż przestać przychodzić do gabinetu? Metaanaliza opublikowana w 2025 roku zebrała 30 randomizowanych badań porównujących internetową CBT z terapią twarzą w twarz. Wśród osób, które rozpoczęły terapię, przerwało ją średnio: 16,3 proc. osób w ICBT i 12,0 proc. w terapii stacjonarnej. Różnica pomiędzy formatami nie była jednak istotna statystycznie. Co ciekawe, ludzie nieco rzadziej rezygnowali jeszcze przed rozpoczęciem internetowej CBT niż CBT stacjonarnej: 8,7 proc. wobec 11,9 proc. Autorzy nie znaleźli więc dowodów na zasadniczą różnicę w utrzymywaniu się pacjentów w terapii.
To oczywiście nadal nie jest czyste porównanie wideorozmowy z gabinetem, bo internetowa CBT obejmuje różne formaty. Ale opowieść o pacjentach masowo porzucających terapię dlatego, że odbywa się przez komputer, również nie znajduje mocnego potwierdzenia.
Dzieci i nastolatki…
Tu dowodów jest mniej. Metaanaliza psychoterapii prowadzonej przez wideokonferencję u dzieci, nastolatków i ich rodziców obejmowała 12 randomizowanych badań. W sześciu badaniach bezpośrednio porównujących terapię wideo z terapią stacjonarną różnica w nasileniu objawów po leczeniu wyniosła: g = 0,00. W follow-up: g = –0,05. Czyli ponownie – praktycznie nic. Autorzy słusznie podkreślali jednak, że liczba badań jest niewielka i wyniki należy traktować jako wstępne.
Sytuacje, w których gabinet może mieć przewagę
Są. Najbardziej wyraźny sygnał przewagi leczenia twarzą w twarz pojawia się w części badań dotyczących bulimii i zaburzenia z napadami objadania się. Metaanaliza sześciu badań obejmujących 698 osób wykazała większe prawdopodobieństwo remisji w interwencjach stacjonarnych. Tylko znowu trzeba zajrzeć pod maskę. Wynik był w dużej mierze napędzany przez jedno badanie, w którym pełną CBT twarzą w twarz porównano z internetowym programem samopomocowym wspieranym mailami od terapeuty. A więc nie sprawdzano wyłącznie wpływu ekranu. Zmieniono również intensywność i sposób prowadzenia terapii. W większości pozostałych analiz różnic pomiędzy formatami nie znaleziono.
Inna szeroka metaanaliza telepsychiatrii także znalazła przewagę terapii stacjonarnej w zaburzeniach odżywiania, ale rezultat ten opierał się na jednym badaniu obejmującym 128 osób. W anoreksji dodatkowym problemem jest to, że właściwe leczenie często wymaga nie tylko psychoterapii, ale również monitorowania stanu somatycznego i współpracy kilku specjalistów. Kamera tego nie zastąpi.
Podobnie trzeba bardzo uważnie dobierać formę terapii przy ostrej psychozie, ciężkiej dezorganizacji, bardzo wysokim ryzyku samobójczym, poważnych samouszkodzeniach czy wtedy, gdy człowiek nie ma w domu warunków do bezpiecznej i poufnej rozmowy. Nie dlatego, że ekran posiada jakiś niewidzialny czynnik antyterapeutyczny. Po prostu istnieją sytuacje, w których potrzebujemy możliwości, których ekran nie daje.
Gabinet mniej dostępny
W tej dyskusji łatwo też zapomnieć o drugiej stronie równania. Dla części osób terapia stacjonarna nie jest rozwiązaniem idealnym. Jest rozwiązaniem niedostępnym. Pacjent mieszka 70 kilometrów od najbliższego specjalisty. Ma niepełnosprawność albo przewlekłą chorobę. Opiekuje się dzieckiem. Pracuje poza miejscem zamieszkania. Albo ma agorafobię tak nasiloną, że dotarcie do gabinetu staje się na początku leczenia poważną przeszkodą.
W takim przypadku pytanie: „czy online jest równie dobre jak gabinet? jest trochę nie na miejscu. Ale ma sens pytanie: „czy pacjent dostanie skuteczną terapię online, czy nie dostanie jej wcale?”. Oczywiście w terapii agorafobii celem nie będzie utrwalenie bezpiecznego życia przed monitorem. Leczenie nadal może wymagać wychodzenia, ekspozycji i kontaktu ze światem poza mieszkaniem. Wideoterapia jest sposobem prowadzenia leczenia. Nie jego celem.
Ta sama diagnoza – różni pacjenci
Wyobraźmy sobie dwie osoby z PTSD. Pierwsza mieszka sama, ma prywatną przestrzeń, stabilne połączenie internetowe i dzięki spotkaniom online nie musi dwa razy w tygodniu pokonywać 80 kilometrów. Druga mieszka z osobą stosującą wobec niej przemoc. Podczas sesji nie może swobodnie mówić. Nie wiadomo nawet, czy ktoś nie stoi za drzwiami. Diagnoza ta sama. Warunki terapii zupełnie inne.
Pytanie: czy w tym zaburzeniu można prowadzić terapię online? zastąpiłabym innym: „czy w przypadku tego konkretnego człowieka mamy warunki, żeby bezpiecznie i skutecznie prowadzić terapię online?”
Gabinet nie ma ukrytego składnika aktywnego
Nie mamy obecnie dobrych podstaw, żeby psychoterapię online traktować jako ubogą krewną „prawdziwej terapii”. Mamy kilka dużych metaanaliz, tysiące uczestników badań randomizowanych i coraz więcej prac bezpośrednio porównujących psychoterapię wideo z terapią stacjonarną. Szczególnie dobrze wyglądają dane dotyczące CBT oraz leczenia depresji, zaburzeń lękowych, PTSD, OCD i bezsenności.
Wynika z nich, że sama fizyczna obecność terapeuty i pacjenta w jednym pomieszczeniu nie wydaje się być magicznym składnikiem aktywnym psychoterapii. Ważniejsze pozostają jakość leczenia, kompetencje terapeuty, trafna diagnoza i konceptualizacja, przymierze terapeutyczne, bezpieczeństwo oraz możliwość wykonywania pracy, której wymaga dana terapia.
Na pytanie: online czy gabinet? odpowiadam więc po psychologicznemu: to zależy 😉 Od tego, czy ta – konkretna forma terapii pozwala temu konkretnemu człowiekowi bezpiecznie i skutecznie wykonać pracę potrzebną do zmiany.
A potem można już sprawdzać, czy między pacjentem i terapeutą stoi stolik czy router.
Iwona Kamieńska 18.09.2026
Źródła:
-
Zandieh S. et al. (2024). Therapist-guided remote versus in-person cognitive behavioural therapy: a systematic review and meta-analysis of randomized controlled trials. CMAJ, 196(10), E327–E340. DOI: 10.1503/cmaj.230274.
-
Hedman-Lagerlöf E., Carlbring P., Svärdman F., Riper H., Cuijpers P., Andersson G. (2023). Therapist-supported Internet-based cognitive behaviour therapy yields similar effects as face-to-face therapy for psychiatric and somatic disorders: an updated systematic review and meta-analysis. World Psychiatry, 22(2), 305–314. DOI: 10.1002/wps.21088. 31 RCT, 3053 osoby; g = 0,02, 95% CI –0,09 do 0,14.
-
Meyer-Keirath C. et al. (2026). Comparing Video-Based and Face-to-Face Psychotherapy: Systematic Review and Multilevel Meta-Analysis Across Mental Disorders. Journal of Medical Internet Research, 28, e89177. DOI: 10.2196/89177.
-
Seuling P.D., Fendel J.C., Spille L., Göritz A.S., Schmidt S. (2024). Therapeutic alliance in videoconferencing psychotherapy compared to psychotherapy in person: A systematic review and meta-analysis. Journal of Telemedicine and Telecare, 30(10), 1521–1531. DOI: 10.1177/1357633X231161774.
-
Linardon J., Messer M., Reid R., Bolger T., Andersson G. (2025/2026). Absolute and relative rates of treatment non-initiation, dropout, and attrition in internet-based and face-to-face cognitive-behavioral therapy: a meta-analysis of randomized controlled trials. Cognitive Behaviour Therapy, 55(4), 614–627. DOI: 10.1080/16506073.2025.2542364. Online opublikowane w 2025, wydanie czasopisma 2026.
-
von Wirth E., Willems S., Döpfner M., Kohl L.T. (2025). Effectiveness of videoconference-delivered psychotherapy for children, adolescents, and their parents: A meta-analysis of randomized controlled trials. Journal of Telemedicine and Telecare, 31(4), 463–474. DOI: 10.1177/1357633X231199784.
-
Samara M.T. et al. (2024). Remote vs Face-to-face Interventions for Bulimia Nervosa and Binge-eating Disorder: a Systematic Review and Meta-analysis. Journal of Technology in Behavioral Science, 9, 452–462. DOI: 10.1007/s41347-023-00345-y.